Filar i Sławiński: Banki centralne błąkają się po nieznanych wodach

Banki centralne zupełnie się zmieniły. Dawniej pilnowały stabilności cen, a teraz mają ratować gospodarkę. Ich znakiem firmowym jest zerowa stopa procentowa i nieograniczona płynność dostarczana bankom, żeby tylko mogły i chciały więcej pożyczać. Ale czy gospodarce to pomaga? To jedno z najważniejszych pytań, jakie stawiają sobie ekonomiści.